Lis…
…byŭ hałodny. Oj, hałodny.
Jon chciva pahladaŭ z-za kustoŭ na kuraniataŭ kaspadara. U hety dzień jany vyhladali vielmi apetytna. Bolš, čym zvyčajna. Lis nia viedaŭ, čamu. Ale jon bačyŭ heta. Vačyma hałodnaha straŭnika. Takija vočy hladziać inakš, čym vočy poŭnaha straŭnika. Pamiž Lisam i kuraniatami była doŭhaja j mocnaja sietka. Niama prachodu. Navat dla vielmi hałodnych.
— Jo-majo! — pramarmytaŭ Lis. — Ale nie majo! A kuraniaty takija smačnyja!
Ślinka kapała ŭ jaho z pysy. Kuraniaty, badaj, zaŭvažyli heta. Jany hamanili pad sietkaj, piščeli kolki ŭlezie. Moža navat heta było: Lis, Lisilis, Lis, Lis…
„Jany ź mianie śmiajucca — padumaŭ Lis panura. — Kali b ja tolki moh złavić adnaho z ich, inačaj by kvachtali! Moža — dumaŭ jon — moža, kali ja pačakaju adpaviedna doŭha, adzin ź ich i vyskačyć. Kuraniaty ž zaŭsiody vyskokvajuć”.

Lis raźlehsia na travie, i čakaŭ. U jaho burčeła ŭ bruchu.
— Cicha — zahadaŭ jon straŭniku. Ale straŭniki nia nadta pasłuchmianyja.
Lis chutka zasnuŭ, i jamu śnilisia kuraniaty z doŭhimi vostrymi dziubami. Jany ŭsie hladzieli na jaho, i chacieli jacho abskubać. Ale, na ščaście, jany nie mahli jaho dastać, bo jon biaśpiečna siadzieŭ za vysokaj sietkaj.
— Pačakajma! — prapanavała adno z kuraniat. — Moža jon prabiarecca. Lisy zaŭždy prabiarajucca!
I jany stajali pad sietkaj, hamanili. Z doŭhimi vostrymi dziubami.
Lis abudziŭsia ŭ šoku, pačuŭ kvachtańnie, i ŭbačyŭ kuraniat. Jany bolš nie vyhladali apetytna.
„Chodu! — padumaŭ Lis. — Chodu, pakul nichto z ich nia vyskačyŭ!”
I Lis uciok. Jak maha dalej ad kuraniat. Pa darozie jon natknuŭsia na žabu, złaviŭ jaje j prahłynuŭ. Ahidа.
Lisu zdavałasia, što navoddal čuvać śmiech kuraniat…
Haŭniany adpaviednik fuckingu
Ja doŭha dumaŭ, jak pierakładać fucking (pl — pierdolony, pieprzony) na biełaruskuju. Pytaŭsia ŭ ludziej, ale nichto ničoha narmalnaha nie prydumaŭ. Biełaruskaja mova chvoraja na adsutnaść takich adpaviednikaŭ, a niekatoryja biełarusy navat śćviardžajuć, što ŭ našaj movie niama nijakich maciukoŭ.
Adzinaje ludzkaje, što bolš-mienš adpaviadała b sensam (asabliva polskamu pieprzony), heta słova hadzki.
Ale narod, jak vyjaŭlajecca, daŭno prydumaŭ adpaviednik. Imia jamu: halimy.
Ja razumieju, darahija maje sokały j sakołki, što heta ŭžo standart, a słova halimy fihuruje ŭ necie jak minimum 5 hadoŭ, ale skažycie mnie, tupomu pravincyjanału, adkul u našaj movie ŭziałosia hetaje słova?
Nie, nu ja zdahadvajusia, što jak i ŭsie astatnija “pravilnyja słoŭcy”, hetaje taksama — z Rasiei. Ale kab acanić jahonuju trapnaść/niatrapnaść treba prynamsi razumieć jahonaje značeńnie. Ad čaho jano chacia b pachodzić? Ad haleńnia? Ad Hałaŭ?
Vyvučajem movy
Kali chočaš chutka vyvučyć zamiežnuju movu na pačatkovym uzroŭni, jość dobry sposab. Dastatkova vyvučyć 100 najčaściej užyvanych słovaŭ, kab zrazumieć 50% tekstaŭ na zamiežnaj movie. Kali hetuju kolkaść pavialičyć da 1000, zrazumieješ bolš za 70% taho, što pačuješ. Hetyja ličby padličyli matematyki na padstavie bazaŭ častotnaści. Źviestki datyčać anhielskaj movy, ale ŭ inšych movach sytuacyja padobnaja.
U siecivie možna znajści admysłova apracavanyja śpisy 1000 najčaściej užyvanych słovaŭ roznych movaŭ. Zrazumieła, kab vyvučyć movu patrebnaja jašče j hramatyka, ale dziela efektyŭnaha razumieńnia, kažuć, dastatkova viedać asnovy, a leksiku možna zasvoić chutka. Dalej…

Śviežyja kamentary